Strona Główna »                                         » Ankieta   Tapety   Galeria   Download   Linki   Faq                       » Forum   Kontakt
Mocny.com » Władca Pierścieni



» O Autorze
» Książki
» Kalendarium
» Drużyna Pierścienia
» Dwie Wieże
» Powrót Króla
» Tłumaczenia
» Kronika lat
» Ilustracje
» Postacie
» Słownik
» Rasy
» DVD
» Recenzja
» Obsada
» Historia
» DVD
» Recenzja
» Obsada
» Opis
» Recenzje
» Figurki GW
» Galeria
» Obsada
» Plakaty
» Zapowiedź
» Drużyna Pierścienia
» Dwie Wieże
» Powrót Króla
» Battle for Middle-Earth
» Drużyna Pierścienia
» Dwie Wieże
» Powrót Króla
» Hobbit
» Middle-Earth Online
» Treason of Isengard
» Wojna o Pierścień
» Opowiadania
» Galeria
» Książki
Recenzja filmu "Powrót Króla"


Trzecia, i zarazem ostatnia część "Władcy Pierścieni- Powrót Króla" weszła na ekrany kin w USA i kilku innych państw 17 stycznia 2003 roku. W Polsce możemy ją oglądać od 1 stycznia 2004 roku. Oczywiście tego dnia nie mogło mnie zabraknąć w kinie. Z wielkim entuzjazmem zasiadłem w sali kinowej i rozpocząłem seans. Jednym z trailerów puszczonych przed "Powrotem Króla" była zapowiedz filmu "Troja". W rolach głównych występują: Brat Pitt oraz znany nam dobrze Orlando Bloom. Reklamy nie trwały długo, za co chwała dystrybutorom. Zaczyna się seans.

Film rozpoczyna się od bardzo ładnie zrealizowanej sceny, w której to Smeagol łowi ryby z Deagolem. W końcu dochodzi do kłótni między braćmi, Smeagol zabija brata i zabiera Pierścień. Peter Jackson świetnie oddał kolejne fazy przemiany Smeagola w Golluma, na początku podobny jest bardzo do Andy Serkisa(aktora, który gra Golluma/Smeagola), później przeistacza się w potwora. Kolejne sceny ukazują wędrówkę Froda i Sama do Mordoru. Pierwszą, okrojoną sceną w filmie jest ta, w której Gandalf z Pippinem przybywa do Minas Tirith. Reżyser ewidentnie nacisk chciał położyć na szaleństwie Denethora, bo jego postać trochę odbiegała od literackiej. Jednak to nie razi, w niczym nie przeszkadza, a wprowadza widza w nastrój wielkiej niewiadomej, zadajemy sobie pytanie- co się zdarzy później? Każdy z Drużyny zadaje sobie to pytanie. Następuje oczekiwanie na nieuniknione. Dynamiczne sceny batalistyczne pojawiają się bardzo szybko. Zaczynają się od wysłania wojsk Minas Morgul, wraz z Nazgulami, na podbój Osgiliath. Towarzyszy temu wydarzeniu wspinaczka Froda, Sama i Golluma po stronych schodach prowadzących do Mordoru. Wizja Petera Jacksona jest perfekcyjna. Ze zgrozą oddał cały bastion Nazguli, a wszechobecny mrok wytwarza tu niebywały klimat.

Wróćmy na moment do Aragorna, Gimliego i Legolasa. Kamień Elfów postanawia ruszyć Ścieżką Umarłych. W książce przypomniała mu o niej Arwena(poprzez Szarą Drużyne), a w filmie Elrond. Grał tu dość długi epizod, w porównaniu do "Dwóch Wież". Sama Ścieżka Umarłych została ukazana bardzo podobnie do tej z książki, jednak samo spotkanie wyglądało nieco inaczej. Aragorn nie wygłaszał monologu, wręcz przeciwnie, gdy tylko zdążył coś powiedzieć to Król Umarłych zaraz mu przerywał. Jednak reżyser i tu zgrabnie wybrnął z tej sytuacji. A umarli, jak to duchy zostały ukazane w przezroczysto-zielonkawym odcieniu. Kto grał w grę ten już wie jak. Zostali ukazani pieszo, na koniach i z różnym orężem. To nie odbiega od wizji Tolkiena.

Sam i Frodo zbliżają się do Mordoru. Wojska Mordoru znajdują się już pod Minas Tirith. Tak perfekcyjnie zrealizowanej sceny batalistycznej w życiu nie widziałem, poprzeczka dla innych reżyserów została znacznie podwyższona. 600 tys orków, trolli, Haradrimów oraz Mumakilów i innych sprzymierzeńców Saurona robi wrażenie. Matrix Rewolucje ze swoimi 10 tys. agentów Smithów, zostaje pobite. Po raz pierwszy na ekranach kin taka armia zostałą ukazana. Szturm Rohhirimów robi piorunujące wrażenie. Muzyka w tle- po prostu cudo. Tą scenę, podobnie jak i całą bitwę, chciało by się oglądać setki razy. Zawsze uwielbiałem w książce moment, w którym Aragorn przybywa z armią Umarłych. W filmie zrobili to też świetnie, orkowie nadal myśleli, że to ich posiłki przybywają, nawet żartowali z tego faktu. Niespodziewany atak Umarłych z Aragornem, Gimlim i Legolasem na czele powala na kolana. W tych scenach batalistycznych nie ma minusów, Legolas z takim samym wdziękiem strzela do orków, nie przeszkadza mu nawet Olifant, którego w kilka chwil powala na ziemię. Jak to robi nie zdradzę.

Przychodzi ten moment, w którym bitwa dobiega końca. Minas Tirith zostało ocalone, jednak tylko garstka ludzi pozostała. Wracając do Froda i Sama. Frodo zagłębia się do tunelu, Szeloba próbuje go "upolować". Gdy się już jej udaje to zrobić, zjawia się niespodziewanie Sam i toczy zapierającą dech w pierściach bitwę, walkę o życie swego Pana. Komputerowa animacja może zdziałać wiele, przekonała nas już o tym sylwetka Golluma. Szeloba nie odstaje od niego, jest zła, wielka, ohydna i przerażająca. Sam zmierza do Cirith Ungol, by ratować Froda. Ten bastion orków został podobnie wykonany jak Minas Morgul i Barad Dur(tak jak w książce). Kto grał w grę na PC i konsole ten wie, jak została ta twierdza wykonana. Oczywiście nie mogło zabraknąć kłótni między orkami. Gdy tylko Sam dostaje sie do środka zauważa, że nieprzyjaciele nie zwracają na niego uwagi, toczą miedzy sobą spory. Tutaj, aż do samej Góry Przeznaczenia wizja reżysera nie odbiega nic od wersji Tolkiena.

Aragorn wraz z resztką ocalałych z bitwy żołnierzy wyrusza na Czarną Bramę, jak mówi Gandalf:"by dać Frodowi czas". W tym momencie, niestety muszę to napisać, ale zabrakło posłańca od Saurona, kreatury która niegdyś była człowiekiem. Teraz jest pod władaniem Saurona. Szkoda, bo wcześniej scena zabrania Frodowi kolczugi wskazywała na co innego. Jednak sama bitwa jest wizualnie nienaganna. Aragorn, Legolas i Gimli tępią hordy wrogów, specjalnie uzbrojone trolle.

Następuje kulminacyjny moment filmu. Nie zdradzę jak zostało to przedstawione, bo po prostu trzeba to zobaczyć na własne oczy(i usłyszeć na własne uszy).

Końcowe sceny przedstawiają koronację Aragorna, cała Drużyna udaje się do własnych domów. Sam żeni się z Różyczką Cotton, ma gromadkę dzieci. I właśnie w tym momencie mówimy: co jest? Tak w książce nie było. Otóż największym zawodem jest brak Sarumana i orków w Shire. Czarodzieja nie było także wcześniej, nie było sceny złamania laski Sarumana i wyrzucenia palantira. Szkoda, bo tak czekać trzeba na reżyserską wersję filmu. Tam będzie i Saruman i najprawdopodobniej będzie i Szara Drużyna. Posłaniec Saurona też powinien być, skoro w grze występował, to i na DVD go zabraknąć nie powinno. Jednym słowem tego czego nie ujrzymy w kinie, zobaczymy za kilka miesięcy na domowych odtwarzaczach DVD.

Nadszedł więc czas pożegnań. Frodo, Merry, Pippin, Sam, stary i chorowity już Bilbo, Gandalf, Elrond, Galadriela i Celeborn udają się do Szarej Przystani. Tu następuje smutny czas pożegnań. Drużyna ostatecznie się rozpada. Statek płynie do krainy wiecznego życia...

- Osobiście w kinie bawiłem się świetnie. Te 3 godziny 20 minut mijają bardzo szybko. Jest to zdecydowanie najlepsza część 'Władcy Pierścieni', podobnie jak jej pierwowzór literacki. "Powrót Króla" jako książka jest fenomenalny, a Peter Jackson przeniósł ją po prostu na ekran kin. Pominął kilka wątków, mniejszych i większych. Obie wersje różnią się od siebie, bo zawsze książka wygrywa z filmem. Film przemija, efekty starzeją się, a książka z latami nabiera magii, którą można odkrywać na nowo całe życie. Jednak po tym co zobaczyłem w kinie, wiem że ten film pozostanie w mej pamięci na długi czas. Oddaje hołd Peterowi Jacksonowi!


TOLKIEN toplista
20rings - 20 najlepszych stron tolkienowskich
Portal poswięcony polskiemu dubbingowi!
Jak oceniasz grę- Bitwa o Śródziemie?
 Jest super- gram w nią cały czas!
 Jest dobra
 Taka sobie
Wyniki

Gości Online: 1



Created by Redakcja Wladca.mocny.com 2003-2006. All rights reserved. Hosted by mocny.com.